Historia

Poznajcie mury, które pamiętają młyn

Zanim usłyszycie szmer kart, posłuchajcie, co mają do powiedzenia stare mury nad Bzurą.

Koło młyńskie

Spójrzcie, co zostało z dawnego młyna

Wnętrze dawnej hali młyńskiej od strony okna

Młyn nad Bzurą pracował, dopóki opłacało się mleć zboże końmi i wozami przywożone z okolicznych wsi.

Kiedy młyny przemysłowe przejęły cały ruch, koło stanęło, a Wacław Wrzosek, ostatni tutejszy młynarz, przez kilka lat sam pilnował pustej hali, nie mając serca jej sprzedać.

W końcu urządził w niej to, co lubił najbardziej poza mieleniem – wieczory przy kartach dla sąsiadów i znajomych z całej okolicy.

Młynarz
Wacław Wrzosek, ostatni gospodarz koła młyńskiego
Puste lata
hala stała zamknięta, zanim ktokolwiek usiadł do gry
Dziś
pięć stołów zamiast żaren
W skrócie

Trzy rzeczy, które warto wiedzieć o domu

  1. Rozdający pracują tu od lat i znają zasady każdej z granych gier na pamięć.
  2. Nowi goście dostają krótkie wytłumaczenie zasad, zanim usiądą do pierwszej partii.
  3. Stolik warto zarezerwować telefonicznie, zwłaszcza na piątek i sobotę.